Zakon Światła Ostoja Fantazji

  • Pamiętniki
  • Galeria

Reklama

  • Rudik - portfolioKroniki Fallathanu - Najlepszy MMORPG Tekstowy

Gazeta

  • Przesuń w dół scrollem by przeczytać resztę!
    Czytaj więcej...
Facebook ZakonnyRSS

Ogłoszenie

Sprawdź fazę księżyców! Posłuchaj herolda! Pokaż list gończy! Sprawdź warunki pogodowe! Zbieraj zioła!
Posłuchaj adepta świątynnego! Sprawdź tablice projektową! Czytaj nagłówek gazety!

Całe forum Zakonu Światła podlega ochronie praw autorskich! Wszystkie prawa zastrzeżone! / All rights reserved!
przerwynikprzerwynik


Optymalne przeglądanie forum umożliwia przeglądarka Opera!

Jesteś nowy/a/e? ABC Zakonu! - kliknij a wiele zrozumiesz!


Aktualnie odbywa się EVENT! Początek w TYM MIEJSCU! Każdy chętny jest proszony o napisanie tam posta który informuje o przybyciu postaci.
przerwynikprzerwynik

Zarząd przypomina o powszechnym obowiązku wypełnienia zakładki "Komunikatory" w profilu. Nie wywiązanie się może wiązać się z przykrymi konsekwencjami, oraz utrudnieniami w grze.
przerwynikprzerwynik

przerwynikprzerwynik


#46 2010-04-08 20:42:26

 Erufailë

http://tnij.org/hg3xhttp://tnij.org/hg3y

929152
Zarejestrowany: 2008-02-19
Posty: 826
Punktów :   
Rasa: Elf
Profesja: Tancerka Cienia
Totem: Ptak Ti

Re: Korytarz

Stała w korytarzu od dłuższego czasu, patrząc na działania Srebrzystych. Zauważyła też, jak podchodzi do nich jakaś kobieta, o anielskich rysach... Słyszała też to, co powiedział heterasi. Po krótkim namyśle, i ona postanowiła podejść.
Zbliżywszy się, skinęła głową Srebrzystym i powtórzyła ten gest, patrząc na anielicę.
- Czy wiadomo coś więcej o ofierze?
Nie chciała powtarzać pytania, które zadała chabrooka.


http://www.zakonopedia.boo.pl/karta.php?id=35

"Wciąż się śmiejesz, lecz coś tkwi poza tym
Patrzysz w niebo na rzeźby obłoków
Przecież ja jestem i niebem, i światem
Sam mi mówiłeś zeszłego roku
"

Offline

 

#47 2010-04-08 21:32:08

 Necteris

Dowódca Srebrzystych

Zarejestrowany: 2010-02-23
Posty: 109
Punktów :   
Rasa: Żywy Wampir
Profesja: Nożownik
Praca: Dowódca Srebrzystych
Totem: Wąż

Re: Korytarz

Jaszczur skinął w stronę trupa.
-Po sposobie, w jaki go uśmiercono. Zabójczynia zwana Irą, której poszukują Srebrzyści, zawsze morduje wbijając pod żebra dwa noże.  Zawsze pionowo. Zawsze lewy o cal wyżej. Po co wyżej? Żeby drasnąć serce. Zawsze się udaje. - ostatnie słowa hetrasi wymówił z obrzydzeniem i splunął.
Skinął drugiej kobiecie, która okazała zainteresowanie.
-O tym tu? Tak. To bogaty kupiec. Handlował lnem głównie. Był dla Iry kolejnym kochankiem. Kupował jej drogie prezenty, dbał o nią jak o, panie wybaczą wyrażenie, luksusową kurwę. A ona zarżnęła go biorąc sakiewkę i tyle. Teraz trzeba jej uniemożliwić znalezienie kolejnego naiwniaka. Trudność polega na tym, że suka dobrze się maskuje.
Wielki hetrasi splunął ponownie.
-Pospieszcie się z oględzinami drogie panie. Musimy stąd zaraz zabrać sztywniaka.

Offline

 

#48 2010-04-09 22:21:48

 Erufailë

http://tnij.org/hg3xhttp://tnij.org/hg3y

929152
Zarejestrowany: 2008-02-19
Posty: 826
Punktów :   
Rasa: Elf
Profesja: Tancerka Cienia
Totem: Ptak Ti

Re: Korytarz

Skinęła głową i zbliżyła się do trupa. Od razu doceniła precyzję ciosu - widać, że zadany był wprawną ręką... I choć mógł wydawać się prosty, to jednak całkiem pomysłowy.
Zaczęła oglądać ciało. Nie znała się wprawdzie na medycynie, ale zawsze mogła coś zauważyć... Pozwoliła sobie nawet ostrożnie zajrzeć do kieszeni ubrania, w które odziany był trup. O ile Srebrzyści nie mieli nic przeciwko.
Na razie skupiła się na oględzinach ciała, a przy tym, starała się nie przeszkadzać anielicy.
- Czy był obecny jeszcze ktoś przy morderstwie? Kto was zawiadomił o tym, że popełniono taki czyn?


http://www.zakonopedia.boo.pl/karta.php?id=35

"Wciąż się śmiejesz, lecz coś tkwi poza tym
Patrzysz w niebo na rzeźby obłoków
Przecież ja jestem i niebem, i światem
Sam mi mówiłeś zeszłego roku
"

Offline

 

#49 2010-04-10 13:19:57

 Sadoma

Mieszkaniec stolicy

2840198
Skąd: Słupsk/i okolice
Zarejestrowany: 2009-08-23
Posty: 321
Punktów :   
Rasa: Smoki
Totem: Wąż

Re: Korytarz

Sadoma słysząc o kolejnym ściganym w dawnym zapomnianym miejscu,gdzie już miał styczność przeżyć dziwactwo.
Znał już trochę teren,więc nie zwlekając udał się korytarzem w ciemnościach.
Słysząc jakieś głosy ,tym razem naprawdę głośne i wyraźne,nie oszalał ani nie była  to fatamorgana.
Zbliżając się coraz bliżej głosy były wyraźniejsze a echo coraz mniejsze.


Moja Karta Postaci
http://drakonis.org/d/content/01_+%20Human%20and%20Elves/03_Paladin%20and%20Cleric/00_Male/paladin%20m-15.jpg
Sadoma w ludzkiej postaci.

Offline

 

#50 2010-04-13 21:56:14

 Necteris

Dowódca Srebrzystych

Zarejestrowany: 2010-02-23
Posty: 109
Punktów :   
Rasa: Żywy Wampir
Profesja: Nożownik
Praca: Dowódca Srebrzystych
Totem: Wąż

Re: Korytarz

Erufaile zauważyła tylko, że nie miał przy sobie portfela.
-Tak, okradła go - mruknął hetrasi widząc jak przeszukuje zwłoki- otóż znalazł go jeden z naszych w takim stanie. Nic więcej. Kupiec ten handlował w okolicach targu. Nic więcej o nim nie wiemy. A teraz wybacz, droga pani.
Skinął głową na elfiego srebrzystego. Ten nakrył ciało całunem i mruknął krótkie zaklęcie. Ciało kupca uniosło się i srebrzyści niczym kondukt pogrzebowy wymaszerowali z podziemi.

Offline

 

#51 2010-04-18 00:08:07

 Erufailë

http://tnij.org/hg3xhttp://tnij.org/hg3y

929152
Zarejestrowany: 2008-02-19
Posty: 826
Punktów :   
Rasa: Elf
Profesja: Tancerka Cienia
Totem: Ptak Ti

Re: Korytarz

Skinęła w milczeniu głową. Doprawdy, zabójczyni dobrze wykonała swoją pracę... Choć dla Erufailë szczególnie interesujące były motywy, które nią kierowały. Westchnęła w duchu - oczywiście, pieniądze, zdawała sobie z tego sprawę. Czy jednak morderstwo w przekonaniu Iry naprawdę było konieczne? Czy nie łatwiej byłoby pozostać utrzymanką bogatego kupca? Co prawda, mógł jej się znudzić, może tak, jak poprzedni... Bo istnienie poprzednich kochanków wnioskowała z wypowiedzi jednego ze Srebrzystych.
Spojrzała raz jeszcze na miejsce zbrodni. Jeśli kupiec handlował w okolicach targu, to dobrze byłoby się tam udać.


http://www.zakonopedia.boo.pl/karta.php?id=35

"Wciąż się śmiejesz, lecz coś tkwi poza tym
Patrzysz w niebo na rzeźby obłoków
Przecież ja jestem i niebem, i światem
Sam mi mówiłeś zeszłego roku
"

Offline

 

#52 2010-04-18 22:29:00

 Sadoma

Mieszkaniec stolicy

2840198
Skąd: Słupsk/i okolice
Zarejestrowany: 2009-08-23
Posty: 321
Punktów :   
Rasa: Smoki
Totem: Wąż

Re: Korytarz

Sadoma będąc w korytarzu  zbliżył się już na tyle by w oddali dostrzega jakieś postacie nie chciał jednak ich wystraszyć wiec postanowił jeszcze się do nich zbliżyć szybkim krokiem.
Ponadto cichym spokojnym szeptem przemówił w ich kierunku;
-Przepraszam was, czy mogę zadać wam pytanie?
Liczył ze jeśli ktoś z nich jest winny zacznie uciekać albo po prostu w końcu zaczekają na tyle długo by Sadoma mógł się im przyjrzeć.


Moja Karta Postaci
http://drakonis.org/d/content/01_+%20Human%20and%20Elves/03_Paladin%20and%20Cleric/00_Male/paladin%20m-15.jpg
Sadoma w ludzkiej postaci.

Offline

 

#53 2010-05-16 18:28:06

Farrian

Mieszkaniec stolicy

Zarejestrowany: 2010-05-13
Posty: 17
Punktów :   
Rasa: Elf
Profesja: Nekromanta
Totem: Windigo

Re: Korytarz

Farrian wpadł do korytarza rozglądając się gorączkowo. Ruszył prosto przed siebie poszukując Iry. Zamknął oczy skupiając się i rzucił zaklęcie "Zmysł życia". Gdy wyczuł jakiś żywy organizm ruszył w jego stronę najciszej jak potrafił. Ciągle zastanawiał się czy to właściwa osoba. Dotarł w końcu do Sadomy i reszty. Wyczuł jakieś martwe ciało i zobaczył leżącego mężczyznę.
- Co się stało? Udało wam się już coś ustalić? Mogę pomóc.
Powiedział szybko Farrian podchodząc bliżej. Skupił się jeszcze raz szukając wokół jakichś innych żywych organizmów.

Offline

 

#54 2010-09-21 21:56:14

 Angelus

Mieszkaniec stolicy

status rkofan@aqq.eu
4880466
Skąd: Koszalin
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 558
Rasa: Wampir
Profesja: Tancerz Cienia
Totem: Ptak Ti

Re: Korytarz

Była już noc, zaś mrok korytarza miał kojący wpływ na oczy wampira, który właśnie zatrzasnął za sobą wielkie wrota.  - Mhmm -  Mruknął do siebie w potwierdzającym geście. Tak to był jego mały azyl na ziemiach zakonnych. Plotki jakie miał okazję słyszeć, nie robiły na nim wielkiego wrażenia, w końcu sam był potworem z najgorszych ludzkich koszmarów. Targnął się by podążyć w głąb korytarzem, gdy już był wystarczająco, po prostu przysiadł przy ścianie. Rozejrzał się swoim cierpiącym spojrzeniem. Blask pochodni niemal wypalał mu oczy, toteż postanowił położyć temu kres, zgrabnie ściągnął kilka pochodni, w miejscu w którym się znajdował, tworząc egipskie ciemności.  - Od razu lepiej. -  Wydukał entuzjastycznie, przysiadając na wcześniej zaklepanym miejscu. Nie był głodny, dopiero co się żywił. Czuł w końcu tak kojącą i dawno nie zaznaną samotność. Angelusowi było dobrze, czuł się niemal spełniony. Błogo się wylegując nasłuchiwał "potwora", który rzekomo zamieszkiwał ten jakże kojący, mroczny korytarz.


Karta Postaci
http://i53.tinypic.com/2qb82kp.jpg

  Pokój jest kłamstwem - istnieje tylko pasja.
    Dzięki pasji zdobywam siłę.
    Dzięki sile zdobywam moc.
    Dzięki mocy osiągam zwycięstwo, moje okowa pękają.
    Niechaj Moc mnie uwolni.

Offline

 

#55 2010-09-21 23:29:31

 Sajaka

Mieszkaniec stolicy

8529645
Skąd: Polska/Małopolska/Kraków
Zarejestrowany: 2008-04-06
Posty: 130
Punktów :   
Rasa: Anioł upadły
Profesja: Mag

Re: Korytarz

W całym zakonie czuła się jak przybysz z dalekiej drogi. Zwiedzała ziemie i zabudowy należące do zakonu w nadziei, że odnajdzie choć skrawek wspomnień, czy coś co by je sprowokowało. Było ciemno, ale blask pochodni wesoło tańcował na murach i nie pozwalał czuć się niczym w paszczy potwora. Gdy dostrzegła, że dalej nie ma światła, lekko się zdziwiła. Pojęła w dłoń ostatnią palącą się pochodnię i ruszyła, powolnym, niepewnym krokiem świecąc sobie, by choć troszkę dodać sobie otuchy i odwagi.
Szła powoli, nuciła coś pod nosem, a w dłoni dzierżyła pochodnie wyciągniętą mocno przed siebie. Słyszała czyjś oddech. Był równomierny i spokojny, jakby ktoś właśnie odpoczywał. Czyżby to był potwor, a może ktoś z zakonników?


Życie to wojna, a wojna to życie.
Która można wygrać, jeżeli umie grać się.

http://www.zakonopedia.boo.pl/karta.php?id=128

Offline

 

#56 2010-09-22 23:08:39

 Angelus

Mieszkaniec stolicy

status rkofan@aqq.eu
4880466
Skąd: Koszalin
Zarejestrowany: 2010-08-18
Posty: 558
Rasa: Wampir
Profesja: Tancerz Cienia
Totem: Ptak Ti

Re: Korytarz

Jego azyl znów okazał się utopią, wbrew zapewnieniom, o spokoju i pustości tego miejsca, ledwo po jego przybyciu zjawił się ktoś nowy. Z łatwością rozpoznał kto to, usta wampira nie raz już smakowały jej krwi. Tak to była ona, kobieta, anioł który za wszelką cenę próbował pomóc Angelusowi.  - Ehh, witaj -  Odezwał się z nieukrywaną dezaprobatą, liczył na chwilę ciszy i spokoju. Ale cóż, w końcu jej nie zabije. Z drugiej strony czemu nie ? Mimo iż wampir nie był głodny, nigdy nie odmawiał dodatkowej porcji. Owe myśli zaprzestały zaprzątać jego głowę gdy tylko pochodnia rozświetliła jej twarz. No tak, w końcu po co zabijać stałego żywiciela. Z powrotem zamknął oczy.  - Przysiądź się jeśli chcesz. I nie, nie ma tu potwora. -  Uprzedził jej pytanie, zakładając że takowe zada.  - Na razie -  Dodał z nutką tajemnicy.


Karta Postaci
http://i53.tinypic.com/2qb82kp.jpg

  Pokój jest kłamstwem - istnieje tylko pasja.
    Dzięki pasji zdobywam siłę.
    Dzięki sile zdobywam moc.
    Dzięki mocy osiągam zwycięstwo, moje okowa pękają.
    Niechaj Moc mnie uwolni.

Offline

 

#57 2010-09-24 00:41:02

 Sajaka

Mieszkaniec stolicy

8529645
Skąd: Polska/Małopolska/Kraków
Zarejestrowany: 2008-04-06
Posty: 130
Punktów :   
Rasa: Anioł upadły
Profesja: Mag

Re: Korytarz

Zdecydowanie się ociągała, poczuła jakby niechęć od wampira do jej osoby. Rozglądała się w koło, chciała gdzieś iść. Nie wiedziała dokąd prowadzi ów korytarz. Gdy  Wampir wspomniał o potworze, to anielica nie specjalnie się bała.
Usiadła tuż obok wampira, trzymając pochodnię przed sobą, zastanawiając się, co by się stało gdyby zgasła, czy wampir byłby spokojny, czy jednak poczuł by chęć na jej krew i ją mniej czy bardziej miło ją zaatakował. Miała też wrażenie, że wampir dziwnie zrobił się dla niej oziębły.
- Powiedz mi przed czym uciekasz? -  spojrzała na niego, a jej blada twarzy była osnuta ciepłym światłem pochodni. – Jak myślisz, co się stanie, jeżeli zgaszę tę pochodnie?